Z muzeum w Memphis, w amerykańskim stanie Tennessee, skradziony został pistolet Elvisa Presleya - podały miejscowe władze.
Pistolet - czarny Smith & Wesson - zrabowano z muzeum Elvisa Presleya znajdującego się niedaleko Graceland - posiadłości piosenkarza. Kamera zarejestrowała mężczyznę, który w nocy wyjmował pistolet z gabloty.

Kradzież odkryto w piątek, w rocznicę śmierci Presleya, kiedy zauważono odczepioną szybkę gabloty muzealnej i urzędnicy z Graceland, które zarządza muzeum, przejrzeli wideo.











Pistolet Elvisa znaleziony w toalecie

Policji udało się odzyskać należący niegdyś do Elvisa Presleya pistolet, skradziony pod osłoną nocy z muzeum króla rock'n'rolla w Memphis. Broń wyłowił mężczyzna sprzątający... przenośną toaletę.
Podczas gdy fani czcili 30. rocznicę śmierci Presleya, złodziej zbezcześcił jego dawny dom w Memphis. Rabuś włamał się do mieszczącego się w rezydencji muzeum pełnego pamiątek, jakie zostały po artyście.

Złodziej dokładnie wiedział, czego szukać. Kamera zarejestrowała, jak podchodzi do gabloty, w której jest pistolet. Delikatnie, by nie narobić hałasu, podważa szybę i wyjmuje broń. Potem szybko wychodzi. Kradzież zauważono dopiero rano. Ochrona natychmiast powiadomiła policję.

Okazało się, że pierwszym miejscem, do którego udał się włamywacz, była przenośna toaleta. "Widać był mocno zdenerwowany i ścisnął go żołądek" - sugeruje policja. "Nie był aż tak zdesperowany, by sięgnąć w cuchnącą maź i go wydobyć" - dodają mundurowi
Name:


Komentarze:

31.10.2007 :: 18:56 :: ownlog.com
siki
elvis zyje !!!!

31.10.2007 :: 18:54 :: 213.203.73.115
troszkiewicz
ukradłas moje zdjęcie, ździro. miło.